Obserwatorzy

sobota, 2 lutego 2013

Original Source Orange & Liquorice / Pomarańcz i Lukrecja żel pod prysznic

Która z nas nie zna i nie zachwyca się zapachami żeli OS? Dziś o jednym z żeli z zimowej edycji limitowanej - pomarańcz i lukrecja. Kupiłam go zachęcona wysypem postów o edycji limitowanej w listopadzie. Na szczęście nie miałam problemu, bo śliwka nie przypadła mi do gustu.

Firma: Original Source
Seria: zima 2012/2013
Co: Żel pod prysznic Orange & Liquorice / Pomarańcz i Lukrecja
Pojemność: 250ml
Cena: 9 zł
Gdzie: Rossmann

Od producenta:

Skład:


Opakowanie: Twardy plastik. Z boku i z tyłu opakowanie nie jest gładkie, więc nawet gdy mamy mokre łapki trzyma się w dłoni. Kształt charakterystyczny dla żelów OS. Stoi na głowie. To taki wydłużony trapez ;).Wzrok na pewno przyciąga dizajn. Pomarańczowo - czerwony w modny tej zimy wzór norweski. Napisy są czytelne i nie ścierają się.


Otwarcie: Klapka zamykana na zatrzask. Otwór na pierwszy rzut oka wydaje się duży, ale jest on zwężany w środku dzięki czemu żelu nie wylewa się zbyt dużo.



Konsystencja: Żel ma rzadką konsystencję i 'ciągnie się'. Łatwo spływa z mokrego ciała.

Zapach: Bardzo słodki. Dominuje lukrecja. Odradzam wąchanie na kacu ;) od tej słodyczy robi się niedobrze. Zapach długo utrzymuje się na ciele i także w łazience.



Wydajność: Żelu zaczęłam używać na początku grudnia i do dziś zużyłam ok 3/4. A nie żałuję sobie ilości.

Moja Opinia: Najbardziej oczarował mnie zapach. Mimo tej słodyczy bardzo przypadł mi do gustu. Lubię wąchać swoją skórę po umyciu i wciąż go czuć. Żel bardzo dobrze się pieni. Tzn. jak na żel oczywiście. Dobrze czyści skórę. Jest wydajny. Producent nic nie mówi o nawilżeniu, więc i ja nic o nim nie napiszę. Nie wymagam od żelu nawilżenia, bo korzystam z innych kosmetyków do tego celu. Żel dla mnie ma pachnieć, być wydajny i dobrze myć. I wszystkie warunki spełnia. Nie odpowiada mi tylko konsystencja i to, że tak łatwo spływa z mokrego ciała.

A wy macie / miałyście? Lubicie OS?

Zmieniłam w nocy wygląd bloga. Co myślicie? Coś trzeba by jeszcze zmienić? I przede wszystkim czy banner jest ok? Czy trzeba by go jeszcze rozszerzyć? Z góry dziękuję za uwagi. A teraz uciekam na obchód drogerii ;).

czwartek, 31 stycznia 2013

Projekt Hobby + Co mówią Bloggerki

Nie jest dobrze. Mam zero motywacji do nauki. A właśnie dowiedziałam się, że jutro poza egzaminem mam jeszcze zaliczenie z języka. Eh. Ciężko się przestawić po takim długim lenistwie.
 
 
No ale tematem nie ma być moje marudzenie ;). Zapisałam się do kolejnego projektu - Hobby. Tym razem inicjatorką jest Justine. Jeśli Wy też macie ochotę wziąć udział możecie to zrobić tutaj.
 
 

Chciałabym też Was zapytać co myślicie o tym filmiku? :)

 

wtorek, 29 stycznia 2013

The Versatile Blogger + co mi przyniósł mikołaj

Kochane, wróciłam wczoraj do Polski. Po ponad dobowej podróży na około z przygodami. Ale dotarłam. Najadłam się już ruskich pierogów i makowca :D. Chyba przywiozłam słońce z Serbii ;). Przez najbliższy tydzień raczej będzie słabo z postami, ale mam nadzieje, że mnie zrozumiecie. Nie widziałam się z rodziną i znajomymi 2 miesiące, z niektórymi dłużej. Do tego parę spraw na uczelni do załatwienia

Ostatnio zostałam otagowana przez beautiful za co jeszcze raz dziękuję!


Zasady tagu wyglądają następująco , każdy nominowany blogger powinien:
  • podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
  • pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
  • ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
  • nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
  • poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.
 No więc tak :
1. Od prawie 9 lat jestem tzw, kibolem.
2. Często zdarza mi się nie spać 36 - 48 godzin, a czasem i dłużej.
3. Jestem strasznym uparciuchem. Jeśli coś sobie postanowie / czegoś chcę to tak ma być i już. Dążę do tego za wszelką cenę, co czasem źle się kończy, ale zazwyczaj warto.
4. Chcę po skończonych studiach stworzyć słownik bośniacko - polski i polsko - bośniacki.
5. Po pijaku włącza mi się 'love mode'.
6. Lubię podróżować, ale indywidualnie i w miejsca, które nie są modne (wakacje w Tunezji były moim najgorszymi!), a najlepiej jeśli są na spontanie, bez szczegółowych planów.
7. Lubię śnić na jawie przed snem.

Nie nominuję nikogo, bo wszyscy których bym chciała nominować byli już nominowani właściwie ;).

Po przyjeździe do mamy znalazłam stos poczty, który bardzo mnie ucieszył. Ale także dwa pudełka na lakiery i ozdoby (tzn. teoretycznie jest na gwoździe, ale :P).

 

Pudełka mają rączką oraz zamukane są na zamek:

 

A w środku jednego z pudełek znalazłam:

 
Oczywiście od razu jedno z pudełek wypełniłam:


Drugie wypełnie gdy dotrę do Opola, bo tam mam całą resztę. Wprawdzie nie wszystkie lakiery się mieszczą, China Glaze np. są za wysokie. Ale z większością nie ma problemów. A teraz idę coś zjeść i ukraść mamie folię aluminiową żeby zmyć lakier i wypróbować coś z nowości ;).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...